Rzutem na taśmę udało nam się zdążyć oglądnąć wystawę zdjęć Andreasa Feiningera w Galerii Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie. Wiele sobie po tej wystawie nie obiecywałem i jakiegoś mega zachwytu całością nie doznałem. Natomiast kilka zdjęć było rewelacyjnych – architektura w wykonaniu Andreasa Feiningera ma ten klimat, coś co sprawiło że te zdjęcia zachwycały 60 lat temu i do dziś nie straciły na atrakcyjności. Kilka panoram – choć trafniejsze wydaje mi się określenie portretów miasta – Nowego Jorku zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Fantastyczne ujęcia majestatycznych wieżowców, światło słoneczne w kontrze, duży kontrast – rewelacja.
sie 30
sie 10
