Galeria zdjęć z weekendu podczas którego odbył się
Jarmark Kultur, ŁEM ŁEMKI ? TYLKO ŁEMKOWIE
W niedziel odbyła się w skansenie w Nowym Sączu impreza plenerowa ŁEM ŁEMKI – TYLKO ŁEMKOWIE. Nazwana potocznie „jarmarkiem łemkowskim” miała prezentować następujące zagadnienia: rzemiosło i sztuka łemkowska, muzyka łemkowska oraz kuchnia łemkowska. Najmniej chyba było kuchni, dużo muzyki i kilka stanowisk rzemieślniczych.
Generalnie Skansen wart jest zwiedzenia, jeśli dodatkowo można posłuchać koncertu muzyki cerkiewnej, zobaczyć inscenizacje łemkowskiego wesela, samodzielnie wystrugać drewnianą łyżkę – kilka miło spędzonych godzin.
W miniony piątek mieliśmy okazję być na koncercie Jónsi który odbył się w ramach finału Sacrum Profanum 2010. Pomimo iż muzyka Sigur Rós mnie nie zachwyca, z ciekawością wybraliśmy się do Hala Ocynowni wiedzeni wspomnieniami fantastycznego klimatu miejsca oraz zapowiedziami uczty wizualnej.
Pierwsza połowa koncertu była dość spokojna – żeby nie powiedzieć nudnawa. Uczta wizualna okazała się być przyzwoita ale bez fajerwerków – ale jak an koncert i tak całkiem miłe wrażenie. Uwagę natomiast przykuwała fantastyczna jakość obrazu na pionowych ekranach powieszonych z boków sceny, ponad jej poziomem. „Przełom” – w moim odczuciu – nastąpił około połowy koncertu. Intro na perkusji, powodujące rozchodzenie się wibracji o całej hali ocynkowni, powracające echem setek wpadających w rezonans blach gdzieś w głębi hali – poza przestrzenią koncertową … FANTASTYCZNE. Później już było dynamicznie, momentami skocznie – świetnie. Rewelacyjne wrażenie zrobił na mnie utwór o deszczu/wodzie – muzyka, śpiew oraz animacje stanowiły jakby jedność.
Reasumując było bardzo fajnie – żal tylko że nie miałem akredytacji bo gra świateł tworzyła przyjemne kadry.
A skoro mi się podobało to dla fanów Sigur Rós i Jónsi musiała to być nie lada gratka.

















