gru 20
gru 21
Pomimo siarczystego mrozu, zgodnie z tradycją udało nam się spędzić przed świąteczny weekend na Babiej Górze. Okazja dla nas szczególna bo rocznica poznania (stąd świecka tradycja) a zarazem miesięcznica naszego ślubu. Wyjazd przybrał formę otwartą Zimowego Weekendu Górskiego czyli poza moja żona i jej mężem byli też cardioceras i Ijon oraz Jacek.
Było mroźno, śnieżnie z szczyptą słońca i odrobiną alkoholu
Wkrótce pełna relacja poparta większą ilością zdjęć.

